sobota, 6 kwietnia 2013

Chuj to chuj czy nie chuj?

No i wybrali ch**a, który donosił wojskowym na lewicujących księży. - Ewa Wójciak, dyrektorka  Teatru Ósmego Dnia w Poznaniu o wyborze papieża.


Byłem naprawdę zdziwiony, gdy przeczytałem komentarz Pani Dyrektor Wójciak do wyników konklawe. Kwestią absolutnie drugorzędną jest to czy jestem wierzący czy nie. W moim przekonaniu Chuj to chuj i chujem będzie. I nikt mi nie wmówi, że to normalne określenie. Sama Dyrektorka dobrze o tym wie. To jest inwektywa, zgadzam się i nie mam zamiaru o tym dyskutować. Ja się nie wypieram, tego nie kryję i nie chcę się z tego wycofać. Tak myślę o tym panu i podtrzymuję swoją opinię. (...) Nie mam poczucia, że kogoś obraziłam - powiedziała Wójciak  telewizji WTK. Mimo to nad słowami rozpoczęła się dyskusja. Głos zabierali politycy, artyści i inne osoby publiczne. Palikot i Gretkowska mówili, że to słowa to forma artystycznego przekazu. Jakiego przekazu pytam? Czy gdy Pawłowicz mówiła o Grodzkiej, że jest mężczyzną o twarzy boksera to też była forma artystycznego przekazu?Jego podkreślenie? Moim skromnym zdaniem między jednym i drugim sformułowaniem można postawić znak równości. Jedno i drugie jest obelgą i nie ma w tym nic artystycznego. Jak nas obrażają to jest wielkie larum, ale jak my obrażamy to jest to sztuka, w której CHUJ jest wyśmienitym środkiem ekspresji? Są w naszym kraju jakieś ogólnie przyjęte ramy, każdy z nas również ma swój kodeks postępowania. W i moim nazywanie kogoś CHUJEM się nie mieści. Nie, że nigdy tak nikogo nie nazwałem. Jasne, że tak! Wczoraj myślałem o tym przez 40 minut na widok jednego z facetów, z którym muszę pracować. Z tym wtedy miała to być i była obelga. Skoro dla Palikota to nic takiego to może zacznijmy nazywać go CHUJEM? Janusz CHUJ Palikot. Manuela CHUJOZA Gretkowska. Fajnie jest? To taki mój artystyczny zabieg. Jestem artystą, piszę przecież książki. Wulgaryzmy są wulgaryzmami i tak należy je traktować. bez względu na to z czyich ust płyną.