środa, 22 maja 2013

Pawłowiczowa nie odbierze mi godności. Nigdy.



Naprawdę chciałbym, żeby coś tam było...



Jak zwykle o poranku włączyłem dziś TVN24. Trafiłem akurat na moment, gdy Kuźniar zapowiadał rozmowę z poseł (nie posłanką) Pawłowicz. Szkoda czasu, wskoczę akurat pod prysznic - pomyślałem. I ruszyłem do łazienki. Nie zdążyłem odkręcić wody, gdy usłyszałem trajkotanie tej pani. Byłem jednak twardy i konsekwentnie chciałem kontynuować poranną toaletę. Nagle usłyszałem coś o dziwkach, pederastach i transwestytach. O sukach i szmatach. Przypominam, że było przed 9 rano. Przed telewizorami mogły z pewnością siedzieć dzieci kończące śniadanie. Na mnie czekały 2 jajka na miękko. Dałem za wygraną, wyszedłem spod prysznica, włożyłem szlafrok i zaległem na kanapie. W ciągu jednej sekundy straciłem apetyt. W kontekście ostatniego Marszu Szmat (gratuluję komuś z tytułem profesora rozumienia przenośni) w Warszawie dowiedziałem się, że posłanka Grodzka też jest szmatą, że Kuźniar powinien iść na studia, że ulica nie należy do kurew i alfonsów, i że niektóre z tych pań powinny naprawdę krytycznie spojrzeć do lusterka i rzeczywiście włożyć staniki, a nie epatować młodych ludzi, a właściwie straszyć facetów tymi piersiami.

Kuźniar był bezradny. Nie z braku pomysłu na ripostę. On po prostu miał wypisane na twarz hasło "Boże, widzisz i nie grzmisz!".

Nie chcę, żeby taka osoba otrzymywała poselskie uposażenie z moich podatków. Przecież to są pedalskie pieniądze, sama powinna się zrzec polskiej diety, na którą składamy się przecież wszyscy. Gardzi mną, ale moimi pieniędzmi już nie? I jeśli kąsa rękę, która ją karmi, jeśli nią gardzi to powinna sama sobie zapracować na życie, a nie ciągnąć z mojej kieszeni. Nie ma na to mojej zgody.

Ileż jadu, ileż złości, ileż nienawiści jest w kobiecie, która uważa się za osobę wierzącą. Ta pani aż kipi żółcią, kiedyś sama sobie zrobi krzywdę z tej goryczy. I dla jej własnego dobra powinni się nią zająć psychiatrzy. Ale nie tylko. Powinna się jej przyjrzeć prokuratura. Każdy publiczny występ tej pani kończy się obrażaniem pewnych grup społeczeństwa. i nie są to szczeknięcia w stylu "jesteś głupia". To są obelgi. Nikczemne, niskie, wulgarne wynurzenia, którym nie dostrajają nawet do pięt pyskówki pijaczków spod budki z piwem. Czemu pani poseł jest bezkarna? Czemu nikt nie może i nie chce wszcząć przeciw pani posłe postępowania  z urzędu? Czemu taka osoba jest i może być parlamentarzystą?

Zamiarem pani poseł Pawłowicz jest prawdopodobnie odbieranie godności ludziom, na których pluje. Niestety, całkiem przypadkiem, odbiera godność sama sobie. Bo moja godność osobista trzyma się nieźle i jedyne co jest mi w stanie odebrać to apetyt. Czego dziś rano dokonała.

Dowód przestępstwa poniżej:

http://www.tvn24.pl/ulica-nie-nalezy-do-dziw-ku-alfonsow-i-tak-dalej-te-baby-po-prostu-szmaty,327478,s.html