czwartek, 10 lipca 2014

Znalezione w TK Maxx cz. 1

Zaczynam dziś na blogu nowy (bardzo absurdalny) cykl pt. "Znalezione w TK Maxx". Z moją przyjaciółką Karoliną uwielbiam wypuszczać się to tego właśnie sklepu. wpadamy, gdy jedziemy schodami na górę ochroniarz nadane swoim kolegom z pięterka "Uwaga ONI! Znów przyszli!". A my jak gdyby nigdy nic z premedytacją mijamy dział kobiecy, bieliznę, dział męski, walizki i ochoczo wkraczamy w świat rzeczy zupełnie nieprzydatnych i tak głupich, że nie idzie tego słowami opisać. To trzeba zobaczyć! Dziś eksponat pierwszy. Filetowa kaczka. wysoka na około 30 centymetrów, kształt kulisty. Cena: 69 złotych. Zastosowanie? Trudno powiedzieć, na wodzie nie będzie się unosić. Zbyt ciężka :) Ale właśnie takie rzeczy będę tu wraz z Karoliną prezentował. Może macie pomysł gdzie TO postawić?! :)




Od czasu do czadu będą też precjoza z Almi Decor :)